FAST CARS

Kiedy miłość zostanie stracona.

sobota, 11.kwietnia.2009, 15:41
-Miała głos, który wzbudzał zaufanie. -wychrypiała młoda dziewczyna.

Stała przy ceglanej ścianie,ledwo trzymając się na nogach. Jej ciało pokrywały liczne rany i siniaki, a z kącika ust sączyła się krew. Jeszcze raz spojrzałem na jej zdjęcie, które umieszczono w aktach zaraz po aresztowaniu. Kiedyś zapewne olśniewała typowo słowiańską urodą: niebieskimi oczami – teraz pustymi i szaleńczymi, delikatnymi rysami isłomianym warkoczem, po którym nie było śladu. Z przyjemnością ogoliłem jejgłowę.

-Mogła nim odurzyć każdego. –ciągnęła. -Ne było człowieka, który by za nim nie poszedł…

Znów mówiła o sobie w trzeciej osobie. Po pierwszych trzech przesłuchaniach stwierdzono u niej szok.Podejrzewałem także chorobę psychiczną, ale nie mogłem o tym nikogo poinformować – wtedy wszystko by się zakończyło. A ta zdrajczyni trafiłaby jedynie do psychiatryka.

-Svetlana Pavyluchenko, urodzona 10 sierpnia 1926 roku, córka Wladimira i Anny Pavyluchenko. Do osiemnastego roku życia, zamieszkująca w Moskwie, potem uznana za zaginioną. Aresztowana 8marca 1945 roku i oskarżona o szpiegostwo na rzecz strony polskiej i zdradę ZSRR. – wyczytałem z akt, które podałem jednemu z czterech funkcjonariuszy KGB, pracujących ze mną. – Zdajesz sobie sprawę z tego, że będziesz mogła ujść z życiem, jeśli wyjawisz nam nazwiska swoich zacnych znajomych?

Po raz trzydziesty dziewiąty przechyliła głowę na regułkę, którą musiałem znów powtarzać. Zmęczenie dawałomi się we znaki. Kolejna bezowocna, noc spędzona na przesłuchaniu zdrajczyni.

-Dwa dni temu KGB zatrzymało mężczyznę posiadającego twoje zdjęcie. Piotr Godlewski. Polak. – wysyczałem.

Na dźwięk tego nazwiska zamknęła oczy.

- Kiedy go spotkała, poczuła, że znowu żyje. Ofiarował jej drugie życie. – wyszeptała.

Było oczywistym, że go znała. Jednym gestem rozkazałem polać ją lodowatą wodą. Zadrżała.

-Oczywiście jest już przesłuchiwany. – powiedziałem z nutką złośliwego zadowolenia w głosie.

-Przywrócił jej życie. – rzekła mocnym głosem, otworzyła oczy i przeniosła wzrok na mnie. Była wściekła. Jej spojrzenienie nie było już puste, przepełniało je nienawiść.

-Banda zaślepionych głupców! –oznajmiła świadoma swoich słów.

Wtedy drzwi się otworzyły i do pomieszczenia weszła trójka ludzi w mundurach. Na początku nie wiedziałem kim byli. Chwile później ujrzałem ich twarze.
-Marszałek Siemion Budionny? – zapytałem oniemiały.
-Towarzyszu Gromyko. – przywitał się. – Zajmę się moją córką.
Stanąłęm oniemiały, kiedy on wyciągnął pistolet. Czy naprawdę powiedział „córką”?
-Będziecie się smażyć w piekle! –wykrzyknęła, gdy Budionny w nią wycelował.
-Ciekawi mnie gdzie ty będziesz się smażyć zeswoim Polaczkiem. – zadrwił i pociągnął za spust.
Upadła na podłogę. Była martwa.
-Domagam się wyjaśnień. Ona była moja. Mogłem z niej coś wyciągnąć. – zaprotestowałem, na co Budionny cicho się zaśmiał.
-Co najwyżej, że miała głos, który wzbudzał zaufanie. – zadrwił.
Wypiąłem dumnie pierś. Nikt nie miał prawamnie obrażać, nawet jeśli był to dawny marszałek.
-Domagam się wyjaśnień. – powtórzyłem.
-Cóż, chyba coś ci się należy za stracony czas. W końcu dzięki tobie towarzyszu, mogłem uratować swój honor. – powiedział zadowolony.
Rozkazał opuścić wszystkim pomieszczenie, w którym zostałem sam na sam z nim i martwą dziewczyną.

-Nazywała się Zara Budionny ,–zaczął i spojrzał na nią z obrzydzeniem - była moją córką do dnia, w którym wyjechała do Polski. Zapragnęła zostać aktorką i uciekła. Długo nie mogliśmy jej wyśledzić. Spędziła tam aż cztery miesiące, ale najwyraźniej zatęskniła zamatką i postanowiła ją odwiedzić. Na całe szczęście aresztowaliście ją, bo miała przy sobie papiery niejakiej Svetlany Pavyluchenko, która była poszukiwana za szpiegostwo od trzech lat.

-I najwyraźniej nadal jest na wolności. – wtrąciłem rozłoszczony,że ta dziewczyna dalej jest na wolności.

-To już tylko kwestia czasu. –uspokoił mnie i wrócił do opowiadania. – Zara musiała poznać Pavyluchenko i wymienić się z nią dowodami w Polsce, żeby móc przekroczyć granicę. Nie miała zielonego pojęcia, że Pavyluchenko była poszukiwana od dawna w Rosji.

Kiedy dowiedziałem się gdzie mieszkała przez cały ten czas, udało mi się zebrać informacje na temat Piotra Godlewskiego. Jego sąsiedzi byli Rosjanami, także podali mi wszystko na tacy. Zara wzięła z tym Polaczkiem ślub. Jej mąż miał czekać w Polsce do czasu kiedy wróci, ale gdy ślad po niej zaginął, wyjechał do Rosji szukać ją. Jednak dał się złapać już na granicy. Niech się towarzysz nie martwi, dzisiaj zostanie na nimi wykonana egzekucja. Miłego dnia. – pożegnał się jak gdyby nic się nie wydarzyło.

Wyszedł z pomieszczenia wciąż zadowolony z siebie. Spojrzałem na jego zmarłą córkę i pomyślałem o jej mężu. Kolejne dwie niewinne dusze zabite w imię Stalina. Wszystko zostało już powiedziane.


***
krótkie opowiadanie stworzone na potrzeby konkursu. dziękuję. sela
Nastrój: niepokój
Kategoria: brak kategorii

Linki

Opowiadania
Dagna i Igor
Alex & Cora


header

link link link link

credits

Layout designed by 99MB.
Full resource list.